Twierdza Kutno nadal nie zdobyta. KS pokonał na własnym stadionie Lechię Tomaszów 4:1 (3:0).
Mecz rozpoczął się od szybkiego i mocnego uderzenia gospodarzy. Kibice z Kutna jeszcze dobrze nie usiedli na swoich miejscach, a już mogli oklaskiwać pierwszą bramkę. W 5. minucie swoje urodziny uczcił, po raz pierwszy tego popołudnia, Łukasz Dynel. Kutnianie niczym bokser żądny szybkiego zakończenia walki ruszyli za ciosem i już w 9. minucie pięknym lobem popisał się Damian Szczepański, który posłał piłkę "za kołnierz" bramkarza Lechii. W 11. minucie ponownie na listę strzelców wpisał się Łukasz Dynel, który tym samym sprawił sobie podwójny prezent na 24. urodziny.
Do przerwy wynik nie uległ zmianie, ale w 26. minucie boisko z rozciętym łukiem brwiowym musiał opuścić Piotr Kasperkiewicz, za którego na murawie pojawił się Igor Świątkiewicz. Po tej zmianie kutnianie zaczęli grać dość nerwowo, a Lechia starała się wychodzić wysoko i atakować bramkę strzeżoną przez Michała Sokołowicza. Goście zdołali zmniejszyć straty w 52. minucie za sprawą Kamila Cyrana, który wykorzystał dobrze rozegrany stały fragment gry. Podopieczni Dominika Tomczaka otrząsnęli się jednak po tej bramce i zaczęli bardzo groźnie kontrować. Przed kutnowskimi kibicami po raz pierwszy pojawił się Dawid Telestak wypożyczony z Widzewa Łódź.
W 77. minucie po świetnie rozegranej akcji, znakomitym strzałem popisał się Igor Świątkiewicz, który podwyższył na 4:1. Lechia po tym ciosie się już nie podniosła, a piłkarze KS mogli cieszyć się z kolejnych trzech punktów w III lidze. Po meczu trener Dominik Tomczak był zadowolony z postawy swoich zawodników:
KS przed sobą ma teraz serię meczów na wyjeździe. Już za tydzień kutnianie zmierzą się z GKS Wikielec.
KS Sand Bus Kutno - Lechia Tomaszów Mazowiecki 4:1 (3:0)
1:0 - Łukasz Dynel (5')
2:0 - Damian Szczepański (9')
3:0 - Łukasz Dynel (11')
3:1 - Kamil Cyran (52')
4:1 - Igor Świątkiewicz (77')